Wszystko mogę w Chrystusie – Niedzica 2019

W dniach 9-18 lipca odbył się pierwszy, ale za to niezapomniany obóz dla młodzieży szkół średnich. Tematem obozu był werset 13 z 4 rozdziału listu do Filipian „Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie”. Muszę przyznać, że szczęśliwi czasu nie liczą, a ten biegnie zdecydowanie za szybko w takiej rodzinnej i chrześcijańskiej atmosferze. W tym roku kierownikami i opiekunami na obozie byli Jarosław Domieniuk i Dawid Ostrowski.

Przed obozem niektórzy mieli pewne wątpliwości jak to będzie w takiej małej grupie liczącej 23 obozowiczów. Jednak skończyło się tylko na obawach. Dzięki temu, że grupa uczestników była nieduża, mogliśmy się zdecydowanie lepiej poznać i zaprzyjaźnić, a już na pewno nie było nudno.

Społeczności dla osób, które otworzyły swoje serca na Boże działanie na pewno były budujące. Czas spędzony nad Bożym Słowem, rozmowa z Bogiem w modlitwach i uwielbianie Go w pieśniach, wlał w moje serce, a jestem przekonana, że nie tylko w moje wiele zachęty, pokrzepienia, wzmocnienia i nadziei. Przecież po to głównie jeździmy na takie obozy, aby budować swoją wiarę wraz z innymi Bożymi dziećmi. Myślę, że kto tyko chciał, mógł naprawdę dużo skorzystać.

Większość społeczności i usług prowadzili nasi opiekunowie, którzy postanowili ten czas kreatywnie urozmaicić. Do usługi zaproszono wielu gości: Łukasza Tyca, który rozważał z nami werset przewodni i dzielił się swoimi doświadczeniami w służbie dla Pana, Radka Kulika, który usługiwał w temacie „Jednomyślni w Chrystusie”, Ryszarda Arlta, który wraz z córką Martą i jej mężem dzielili się z nami świadectwami działania Bożej mocy w ich życiu oraz Krzysztofa Kwietnia, który prowadził kilka usług i towarzyszył nam przez ostatnie dni.

Społeczności są najważniejsze, ale przecież młodzież musi też mieć czas, aby się zintegrować i w dobrym tego słowa znaczeniu – rozerwać. W tej kwestii również mogliśmy liczyć na kreatywność naszych opiekunów. Czas wolny był przepełniony grami zespołowymi, wycieczkami (w pamięć zapadły nam szczególnie wycieczki rowerowe), zabawami, grami planszowymi, spacerami i rozmowami. Zarówno miłośnicy sportu, jak i ci, którzy wolą nieco spokojniej spędzać czas, mogli znaleźć coś dla siebie i poznać nowych przyjaciół z podobnymi zainteresowaniami.

Co mogę dodać od siebie na zakończenie? Serdecznie zapraszam i polecam ten obóz każdemu, kto chciałby spędzić niezapomniany czas jednocześnie pogłębiając relacje z kochającymi Boga ludźmi. Jest to również świetny sposób, aby na moment zwolnić i odpocząć od często zabieganego trybu życia oraz „naładować swoje baterie” na kolejne wyzwania i nowy rok szkolny.

Uczestniczka obozu – Wiktoria
Top