Uroczystość 80-lecia Zboru w Wysowej Zdroju

„Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam głosili Słowo Boże, a rozpatrując koniec ich życia, naśladujcie wiarę ich.”

Hebrajczyków 13:7

Słowa te były myślą przewodnią podczas niedzielnego czasu, w którym wraz z Braćmi i Siostrami w Panu mogliśmy wspominać, a także doświadczać tego, co Bóg czyni wśród swojego ludu. Czas, który mieliśmy z łaski Pana, był bardzo błogosławiony i obfity w dziękczynienie za pomoc, prowadzenie i ochronę Bożą w ciągu minionych 80 lat. Od pieśni uwielbiających, przez budujące usługi Braci, po niewyobrażalne świadectwa i wspomnienia dzieci pionierów wysowskiego Zboru. Historie, które zapadły głęboko w pamięć, myślę każdego uczestnika, pokazywały jak cudownego i potężnego mamy Stwórcę. Ponadto mogliśmy gościć grupę Braci z Ukrainy, którzy dzielili się z nami wspaniale wykonanymi pieśniami w języku Ukraińskim. Słowem Bożym usługiwali również byli Pastorzy miejscowego Zboru. Miedzy nami nie zabrakło także władz samorządu lokalnego, wójta gminy, sekretarza oraz sołtysa, którzy z chęcią przyjęli zaproszenie uczestniczenia w rocznicy Zboru. W czasie pomiędzy pierwszym, a drugim nabożeństwem, przy wspólnym posiłku, mogliśmy pobyć z sobą i porozmawiać. Podczas drugiego nabożeństwa był czas wspomnień i świadectw, które przybliżyły historię tutejszego Zboru. 

Źródłem „przebudzenia ewangelicznego” na Łemkowszczyźnie były reemigracje z Ameryki i przenikanie stamtąd nowych prądów religijnych. Jednak historia wysowskiego Zboru rozpoczęła się od wizyty kilku kobiet we wsi – Nowica. A stało się to za przyczyną tamtejszej mieszkanki Joanny Romanik z domu Penkala, która uwierzyła i opowiedziała o tym co się wydarzyło swojej siostrze i bratowej. Najpierw obie odwiedziły Joannę i uczestniczyły w zgromadzeniu, a tydzień później już w większej grupie poszły do wierzących w Nowicy. Słysząc zwiastowane Słowo i ludzi modlących się niezrozumiałymi językami przekonały się, że świadectwo było prawdziwe. Wkrótce same tego doświadczyły, kiedy wracając z Nowicy do Huty i rozważając wydarzenia, których były świadkami, postanowiły się pomodlić. Duch Święty zstąpił i napełnił serca niewiast. Z ogromnym entuzjazmem wiadomość o Bożej łasce została rozpowszechniona wśród mieszkańców Huty i okolic. Do dnia dzisiejszego Dobra Nowina jest wciąż zwiastowana. 

Ogromne pragnienie dalszego słuchania świadectw Braci i Sióstr przerwał biegnący nieubłaganie czas i choć chwilę rozstania każdy odwlekał, bo świadectw nie było końca, musiała ona jednak nadejść. Chwała Bogu za czas, który nam darował, za Jego łaskę i moc, którą można było odczuć.

Wdzięczność Bogu wyrażamy cytując słowa Samuela: ”Aż dotąd pomagał nam Pan” (I Ks. Sam. 7;12) ufając i wierząc, że przez kolejne dni i lata Jego pomoc będzie niezmienna.

Kempska Martyna
Top