Podobni do Eliasza

Doroczna konferencja młodzieżowa w Legnicy rozpoczęła się punktualnie o godz. 18.00 w czwartek 17­ lutego. Tygodnie przygotowań, modlitw, postów i tęsknoty znalazły w końcu finał. Uczestnicy, początkowo nieliczni, rozpoczęli zjazd od społeczności ze Słowem Bożym i już od samego początku od żarliwej modlitwy. Zmęczenie objawiło się wprawdzie niemrawym śpiewem, ale wraz z biegnącym czasem stęskniona Bożej obecności młodzież się ożywiała. Dalej miało być już tylko lepiej (aż do zakończenia z jak zwykle smutnym pożegnaniem). W tym roku znów usługiwało wielu braci z różnych Zborów z Polski i zagranicy. Nie bez kozery przyjęło się nazywać konferencje w Legnicy „międzynarodowymi”. Goście przybyli z różnych części naszego rozległego kraju, ale i z takich państw, jak Niemcy, Wielka Brytania, Belgia, Ukraina, Słowacja, Litwa, Łotwa czy Rosja (Obwód Kaliningradzki). Wykłady prowadzone były, jak zwykle, w dwóch językach – polskim i rosyjskim, a uważne ucho mogło usłyszeć również osoby tłumaczące w ławkach i na niemiecki. Tematem przewodnim zjazdu była postać Eliasza, a dokładnie to, co jest o mężu Bożym napisane w Liście św. Jakuba 5, 17–18: Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, żeby nie było deszczu; i nie było deszczu na ziemi przez trzy lata i sześć miesięcy. Potem znowu modlił się i niebo spuściło deszcz, i ziemia wydała swój plon. Na podstawie tego, jak i wielu innych fragmentów Biblii, wykładowcy przekazywali słuchaczom wiedzę na temat prawdziwej wiary. Była to wiedza poparta nie tylko fragmentami Pisma Świętego, ale również licznymi świadectwami, przykładami własnymi i usłyszanymi, a dotyczącymi Bożego działania, które jest odpowiedzią na żywą wiarę. Wśród głównych usługujących znaleźli się tacy bracia, jak prezbiter Roman Jawdyk z miasta­‑gospodarza konferencji – Legnicy, pastor Krzysztof Kwiecień z Kłodzka, Aleko Gventanadze z Rygi (Łotwa) czy Czesław Makutonowicz z Wilna, który był zarazem przez cały zjazd tłumaczem na język rosyjski. Tym, co najczęściej zostaje w pamięci, jest czas spędzony w modlitwie. I tym razem nie zabrakło jej na żadnej społeczności, a wieczorne społeczności były już całkowicie jej poświęcone. Idąc za przykładem wiary mężów Bożych, jak wspomniany Eliasz, młodzież przedkładała w modlitwach wiele próśb i doświadczała tego, że Bóg jest ten sam i dzisiaj! Wspomnieć można choćby o wielu osobach ochrzczonych Duchem Świętym, o wielu zbawionych, którzy zostali oczyszczeni ze swoich grzechów, czy też o świadectwach wielu uzdrowień na ciele! Nie sposób nie wspomnieć także o bracie i siostrach z Niemiec, obdarowanych darami proroczymi, których Pan Bóg potężnie używał, przekazując poselstwo zarówno do wszystkich zgromadzonych, jak i indywidualnie. Wszystko to odbywało się w atmosferze niczym z Pięćdziesiątnicy opisanej w Dziejach Apostolskich. Nie można pominąć także organizacyjnej (socjalnej) strony całego zjazdu. Przenocowanie i wykarmienie grupy ponad 600 osób to nie lada zadanie. Nawiasem mówiąc – sala pękała momentami w szwach od liczby osób, co z ciekawością przyszła zobaczyć w sobotę nawet pani Dorota Purgal – zastępca prezydenta Legnicy, i skierowała krótkie przemówienie do uczestników konferencji. Wyraziła w nim uznanie i podziękowania dla legnickiego Zboru za zaangażowanie w różnego rodzaju inicjatywy. Siostry ze Zboru w Legnicy jak zawsze wspaniale podołały tak trudnemu zadaniu, pracując wytrwale niczym biblijna Marta, co nie przeszkodziło im skorzystać ze społeczności z Panem Jezusem, niczym siostra Marty – Maria. Tak więc uczestnicy nakarmieni i wyspani (choć pewnie nie wszyscy) mogli w pełni wykorzystać przygotowane dla wszystkich błogosławieństwo. Pozostaje mieć nadzieję, że młodzież z „naładowanymi akumulatorami” okaże się gotowa sprostać zadaniu, jakie stawia Pan Jezus w słowach trzymaj, co masz (Obj. 3, 11). Można wszak bez żadnej przesady powiedzieć, że oto kolejny zjazd jest niczym przebudzenie. Przebudzenie wśród młodzieży, które rozlewa się coraz bardziej, zmieniając największych „twardzieli” w pokutujących synów marnotrawnych przychodzących do Ojca. Pozostaje zatem według tego, co mówił pod koniec zjazdu brat Aleko – walczyć o błogosławieństwo niczym Jakub z aniołem aż do rana, mając w pamięci, że tam, gdzie spotykam się z Bogiem, jest miejsce święte. Legnica była właśnie w dniach 17–20 lutego 2011 roku takim świętym miejscem, gdzie wielu spotkało się z żywym Bogiem i przeżyło Jego mocne dotknięcie! Jakub Michalak “Droga Prawda Życie” 2/2011